Siła oddziaływania Direct Mail

Wszechobecność poczty elektronicznej, mediów społecznościowych, reklamy na stronach www i w urządzeniach mobilnych, sprawia chwilami wrażenie, że bardziej tradycyjne media straciły już swoją moc i znaczenie, a co za tym idzie nie ma już sensu inwestować w te kanały dotarcia do klienta.

Analizując jednak statystyki z rynków o silnie rozwiniętym marketingu, można zaobserwować tendencje przeczące takiemu pobieżnemu oglądowi rzeczywistości.
Na przykładzie rynku amerykańskiego, należy stwierdzić, że ponad 70% Amerykanów uważa direct mail za bardziej osobisty przekaz niż e-mail, internet, czy media społecznościowe (dane za Direct Marketing Association). A to właśnie bardziej osobisty odbiór przekazu marketingowego staje się kluczem do jego skuteczności. Ponad połowa badanych czuła się mocniej wyróżniona i indywidualnie potraktowana otrzymując fizyczną przesyłkę niż e-mail (który łatwo jest przeoczyć i/lub skasować).
Z badań United States Postal Service wynika, iż 60% odbiorców direct mailingu odwiedza w jego następstwie stronę internetową firmy, a 23% odwiedza sklep bądź placówkę.
Wart odnotowania jest fakt, że prawidłowość ta jest zauważalna zarówno w postawach starszych odbiorców, jak i młodego pokolenia.
Direct mail pozostaje także głównym elementem w kampaniach wielokanałowych. Jest szkieletem, wokół którego obudowuje się pozostałe akcje – personalne www, e-maile z przypomnieniami bądź CTA, polecenia i rekomendacje znajomych itp. Dzięki mechanizmom przetwarzania danych zwrotnych, może też powstawać kolejna przesyłka, tym razem personalizowana ściśle według wskazań i oczekiwań klienta. Daje to niepowtarzalną szansę stworzenia silnego związku z ofertą, ale i analizy zachowań i podróży klienta wewnątrz zasobów i serwisów firmy.

Oprac. na podst. NWV News. Maj 2016